Konie i Rumaki - 08/2008
Numer:  08/2008
Data:  16.04.08
Wydawca:  Forum
ISSN:  12316865
Kup teraz


RapidShare Najlepsze - Zdrowie forum
najlepszy dom weselny dla ciebie - dom weselny
licówki
stomatologia Kraków
Zakopane
Forum  
<< Start < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnia >>
MARZENA
Użytkownik
Posty: 14
graphgraph
Oklaski: 3  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/01 12:45 Fundacja Stacyjka Maltusia jest ogromnie wdzięczna ludziom o Wspaniałych Sercach dzięki, którym w tak krótkim czasie udało sie uzbierać 1223zł.na ocalenie Kasi, jednak brakuje jeszcze 277zł. Fundacja Bardzo Prosi o wpłaty choćby grosika, aby jak najszybciej mogła wykupić klaczunie i mogłaby jej stworzyć odpowiednie warunki do życia i zapewnić Kasi w pełni zasłużona emeryturę.

Serdecznie Pozdrawiam w imieniu Fundacji i swoim
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Monika
Użytkownik
Posty: 23
graph
Oklaski: 6  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/05 11:27 W niczym panie nie urażając chciałabym wiedziec jaką fundację Pani reprezentuje. Proszę mnie zle nie zrozumiec ale ostatnio pojawiło się sporo fundacji żyrujących na biednych konikach. O jednej zresztą było bardzo głosno.
Fundacje którym należy pomóc to Tara czy np Komintet Pomocy dla Zwierząt w Tychach.
Nie podaję pani słow jako wątpliwych ale dzis niestety trzeba uważac. Sama niedawno wykupiłam małego konika przeznaczonego na rzez, pomogła mi fundacja z Tych. Może więc jesli wszystko co pani pisze zwrócic się do nich o pomoc lub aby choć oni potwierdzili prawdziwośc pani słów. Wtedy i ludzie nabiorą zufania i napewno przeslą pani pieniądze.
Z poważaniem
Monika
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
MARZENA
Użytkownik
Posty: 14
graphgraph
Oklaski: 3  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/05 12:47 Pani Moniko, ja nie zbieram pieniążków. Wystawiłam ten apel na prośbę Fundacji Stacyjka Maltusia, z tego co się orientuje, to F.S.M.jest taką jakby córką,Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach i z tego co wiem, to K.P.d.Z.w Tychach wspiera Fundacje Stacyjke Maltusie.
Ja nie należe do Fundacji, tylko pomagam nagłośnić, tę sprawę z resztą nie tylko tej Fundacji pomagam.

Co do tej afery z "fundacją", to osobiście drążę temat, aby wyjaśnić, to co się dzieje, może Pani poczytać co nieco na innych forach, bo NIEGODZE SIĘ Z PRZEKRĘTAMI POD PRZYKRYWKĄ ZWIERZĄT.Poprzez takie przekręty tracą zaufanie Fundacje przez duże F- co w efekcie końcowym odbija się na bezbronnych Zwierzętach i one przez, to cierpią w tym wszystkim najbardziej:(
Napisałam w stosowne miejsca, aby sprawdzili działalność owej "fundacji", jednak jak do tej pory niestety nie uzyskałam, żadnej odpowiedzi, być może i tu milczenie oznacza zgodę.Napisałam również do znanych mi dziennikarzy i wiem, że oni również będą drązyć ten temat.
Pozdrawiam Serdecznie
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Monika
Użytkownik
Posty: 23
graph
Oklaski: 6  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/08 10:02 Szanowna Pani.
Nie było moim zamiarem oskarżanie Pani czy zarzucanie Pani nieuczciwości. Jednak ponieważ zdarzają sie takowe przypadki poprostu trzeba bardzo uważac. Ma pani rację ,że cierpią z tego powodu niewinne zwierzęta.
Ja ponieważ mam warunki wykupiłam sama (raptem 2 tygodnie temu) małego zrbaczka. Nie udał sie pseudohodowcom i chciano oddac go na rzez. Mam równiez dwie piękne klaczki. Jedna była przyprowadona na targ w łancuchu (takim jakim prowadzi się krowy), poplatała się wpadła w panikę i zdarła sobie ogromną połac skóry. Nie mogłam na to patrzec i dzis Sonia jest z nami. Mam bardzo małe doświadczenie w pracy z konmi a co dopiero z konikami po takich przeżyciach.Nakupowałam mnóstwo lektur i zamiast czegoś się nauczyć zaczęłam się bac. Ale nie pokazuje tego moim konikom ba odwrotnie staram się być z nimi jak najczęściej. Oboje z mężem dopiero się uczymy , dobrze ,że mamy pracownika który miał własne konie i on wiele nam pokazuje. Najfajniejsza jest Katarzynka (koń od chłopa, zwykła Kasia , bit i poniewierana) chodzi za nami jak psiak i daruje nam zawsze wiele naszych niedociągnięć. Wiemy ,że musimy uważac, mąż już o mało nie został skopany przez zrebaka, to nauczyło na respektu i innego podejscia do koni. Oczywiście nie ma mowy o biciu (wtedy ostał tylko klapsa a i tak wiemy ,że on już wie ,że zle zrobił). Mam do nich respekt ale kocham je z całej siły. Chciałabym pomóc tez innym koniom ale wiem ,że poprostu jestem za "zielona" aby porywać się na większą ilość. Mamy piekne pastwiska, lasy. Stanię wybudowaliśmy wzorcową, własnie konczymy budowac stodołę. Jestem przekonana,że z tymi trzema konikami sobie poradzimy, bo po pierwsze mamy pracownika który nas uczy i pomaga, po drugie my kochamy zwierzęta.
Dlatego tez szanuję to co robi Pani ale natrafi Pani niejednokrotnie na przeszkody i niedowierzanie ludzi. Niestety jest wielu, wielu oszustów ale życzę pani powodzenia.
Monika
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
MARZENA
Użytkownik
Posty: 14
graphgraph
Oklaski: 3  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/15 17:04 Pani Moniko chyba miała Pani racje, co do fundacji:(...

Edytowany przez: FASOLCIA, w: 2008/02/15 17:05
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Monika
Użytkownik
Posty: 23
graph
Oklaski: 6  
Odp:20 letnia klacz potrzebuje pomocy - 2008/02/22 09:53 Ostatnio przeczytałam artykuł w naszej lokalnej gazecie. Miałam łzy w oczach. Niech pani sobie wyobrazi ,iż 16 letni chłopiec uratował od pewnej rzezi 4 koniki. Siedział w inetreneci i błagając o pieniążki dla zwierząt wykupił konie. Dziecko mieszkało w bloku totez przekazał koniki do schroniska gdzie po cięzkich przeżyciach dochodzą do siebie. Ten młody człowiek pokazuje nam ,iż pomimo ,że wielu ludzi żyruje na nieszczęsciu innych ludzi i zwierząt są jeszcze wspaniali ludzie tacy jak ten chłopiec. Jeżeli ta fundacja okazała się nie " w porządku" proszę się nie zrażać , konie warte są tego aby im pomagać. Troszkę opisałam pani swoją przygodę z konikami, kocham je bardzo mocno. Każde z moich koni ma inny charakter. Kaska to przylepka (ale potrafi mieć własne zdanie) Sonka nie ufna (po przeżyciach) ale pozwala mi już się głaskac (gdy jest głaskana to przymyka oczy, coś pięknego). Niech się pani nie zraża, pomagać zwierzętą naprawdę warto a ludzie są różni poprostu musi pani być bardziej czujna.
Monika
  | | Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
<< Start < Poprzednia 1 2 3 Następna > Ostatnia >>
Aktualnie jest 23 gości
Login

Hasło

Zapamiętaj mnie

Załóż konto
Przypomnij hasło
Aktualnie jest 23 gości

Polecamy

Tagi

aby   agata   aleksandra   arabskich   artykułu   autorem   były   charakter   czasie   często   dobrze   energii   głównie   hodowców   hodowla   hodowli   ilość   jazdy   każdy   klacz   klacze   klaczy   koni   konia   konie   koń   końmi   krwi   której   których   lat   lub   miejsce   mieć   musi   nad   najczęściej   ndash   niezwykle   niż   obidowicz   ogierów   okresie   pamiętać   paszy   pensjonat   pln   podawać   podczas   polsce   polski   powinien   powinny   pracy   przede   przy   ras   rasa   rasy   roku   siano   stadnina   stadniny   stajni   takie   trzy   wieku   wiele   wszystkim   znajduje   8211  


Free Sitemap Generator

Korzystając z serwisu akceptujesz Regulamin