autorem artykułu jest Agata Winkler
Kiedy pierwszy raz zobaczyłam konia fryzyjskiego, nie mogłam uwierzyć, że ta-ka rasa istnieje naprawdę. Byłam wtedy jeszcze młoda i taki koń, dumny, czarny, wysoki i po prostu piękny, to było dla mnie cudo. Chciałabym teraz spróbować przybliżyć tę rasę wszystkim Czytelni-kom – tym bardziej że nie jest ona w Pol-sce zbyt dobrze znana, choć, trzeba po-wiedzieć, coraz popularniejsza.
Konie fryzyjskie mierzą w kłębie ok. 155–165 cm. Ich umaszczenie jest wyłącznie kare, u klaczy ponadto dopuszczalna jest gwiazdka na czole. Ogiery nie mogą mieć żadnych odmian. Wysoko osadzona szyja, bujna grzywa i ogon, długie i mocne nogi z charakterystycznymi dla tej rasy szczot-kami powodują, że konie te trudno zapomnieć. Co ciekawe, konie fryzyjskie są rasą gorącokrwistą, jednak w rodzimej Holandii uznawane są za zimnokrwiste. Jest to spowodowane oszczędnością Holendrów – podatek od koni zimnokrwistych jest znacznie niższy niż od koni gorącokrwistych.
Kolebką koni fryzyjskich jest Fryzja, je-den z regionów Holandii. Jest to rasa bardzo stara, pierwsze wzmianki o niej po-chodzą z I w. p.n.e. Prawdopodobnie po-wstała ona przez skrzyżowanie ciężkiego konia kontynentalnego z nieco lżejszym typem celtyckim. Fryzów często używano jako koni bojowych – z uwagi na ich siłę i wielkość. Rzymscy historycy zachowali konne grupy Fryzów na murze Hadriana około roku 150 n.e. Tak samo niezależni wojownicy fryzyjscy na swoich koniach pojawili się w Carlisle w IV w. n.e.
W czasie wypraw krzyżowych konie fryzyjskie otrzymały dolew krwi koni arabskich i hiszpańskich, dzięki czemu zyskały nieco delikatniejszy wygląd, łabędzią i wysoko osadzoną szyję oraz lepszą jakość ruchu. Same z kolei zapoczątkowały takie rasy jak Old English Black (przodek dzisiejszego Shire’a) i Fell. Szczególnie ko-nie tej ostatniej rasy wykazują duże podobieństwo.
W XVII w. fryzy często można było zna-leźć w wielu różnych akademiach jeździeckich, nie tylko w rodzimej Holandii, ale również za granicą. Były one bardzo popularnymi końmi, używano ich do nauki jazdy w stylu klasycznym. Wyróżniały się także jako znakomite konie zaprzęgowe.
Na przełomie XVIII i XIX w. popularność koni fryzyjskich spadła. Występowały one tylko we Fryzji, jako konie rolnicze i pociągowe, a od czasu do czasu zaprzęgowe lub pocztowe. Używano ich również dla rozrywki w tradycyjnych fryzyjskich wyścigach kłusaków. Z uwagi na znakomity i wydajny kłus rasa fryzyjska stała się podstawą dla kłusaków orłowskich, a także kłusaków amerykańskich. Powyższe rasy okazały się jednak dużo lepsze, dlatego też wyparły fryzy z tych konkurencji.
Pierwszy wielki kryzys wystąpił pod koniec XIX w., kiedy to maszyny rolnicze zaczęły zastępować konie na roli. Na szczęście w 1897 roku powstała księga stadna „Het Friesch Paarden Stamboek”. Odbudowa rasy postępowała wolno, w 1913 r. do księgi były wpisane tylko trzy ogiery. Musiano też zamienić wcześniej-szy typ „szlachetny” fryza na niższy i masywniejszy, odpowiedniejszy do pracy na roli. Liczba koni fryzyjskich zaczęła rosnąć, a księgę stadną objęła patronatem królowa Juliana.
Drugi poważny kryzys wystąpił w latach 60. XX w. Maszyny ostatecznie wyparły konie z pracy w gospodarstwie, a wielu rolników nie było stać na utrzymywanie koni dla przyjemności. W 1965 roku w księdze było wpisanych tylko 500 klaczy. Szczęśliwie kryzys ten nie trwał długo, a kiedy status materialny ludności się pod-niósł, możliwe było trzymanie koni nie tylko do pracy.
Od tego czasu liczebność koni fryzyjskich, ich popularność i grono wielbicieli stale rośnie. Nad hodowlą koni fryzyjskich czuwa Związek Fryzyjski, ściśle współpracujący z FPS. Regularnie odbywają się przeglądy i czempionaty źrebiąt, klaczy, ogierów i wałachów. Ścisłej selekcji fryzy są poddawane już od źrebięcia. Pierwszy przegląd odbywa się jeszcze przy matce, w wieku 4–5 miesięcy. Mały fryz zostaje wtedy oceniony i otrzymuje pierwszą, drugą lub trzecią premię; może się również zdarzyć, że pozostanie nie-premiowany, jeśli nie spełnia kryteriów, czyli posiada wady budowy lub ruchu. Każdy fryz zostaje również zaczipowany i wpisany do księgi źrebiąt.
Kolejny przegląd odbywa się w wieku ok. 3 lat, już osobno dla klaczy, ogierów i wałachów. Wtedy, jeśli koń zdobył premię, jest wpisywany do odpowiedniej księgi (klaczy, wałachów), jeśli natomiast nie otrzymał premii, pozostaje zapisany tylko w księdze źrebiąt. U ogierów selekcja jest najostrzejsza. Aby dostać pozwolenie na krycie, ogier musi mieć co najmniej 16-0 cm w kłębie, przejść kompleksowe badania weterynaryjne, a także posiadać bardzo do-bry rodowód na kilka pokoleń wstecz. Najlepsze ogiery biorą udział w czempionacie, który odbywa się tradycyjnie w styczniu w holenderskim Leeuwarden. Zostaje tam wyłoniony zwycięzca, a prezentacje poszczególnych koni przebiegają łącznie z ciekawymi pokazami.
Ze względu na przyjazne zachowanie, inteligencję, cierpliwość i łagodny, dobrotliwy charakter, fryzy są wymarzonymi końmi nawet dla osób niemających wcześniej styczności z tymi zwierzętami. Łatwe w obejściu, szybko się uczące, mogą dostarczyć wiele przyjemności z samego przebywania z nimi. Ich bajkowy wygląd powoduje, że obecnie często można spotkać je w cyrkach, w czasie różnych pokazów, rekonstrukcji historycznych czy w filmach.
--
Ashley i Kaja Walkowskie
|